SMSy

Miłosne SMSy
Śmieszne SMSy
Przeprosiny
Pozdrowienia
Zaproszenia
SMSy na dobranoc
SMSy na dzień dobry
Obraźliwe SMSy

Okolicznościowe SMSy

Imieninowe, urodzinowe
Walentynkowe
Noworoczne, sylwestrowe
Wielkanocne
Boże Narodzenie
Ślubne
18-ste Urodziny
Dzień Kobiet
Dzień Matki
Dzień Ojca
Dzień Babci
Dzień Dziadka
Śmieszne teksty
Opisy GaduGadu
Śmieszne koszulki

Dowcipy o

Bacy
Bin Ladenie
Blondynkach
Hrabim
Jasiu
Kobietach
Księżach
Lekarzach
Małżeństwie
Pijakach
Policjantach
Politykach
Polaku i ...
Rolnikach
Rosjanach
Studentach
Szkotach
Teściowych
Zwierzakach
Żołnierzach
Śmieszne koszulki


Dowcipy o Bacy

1, 2

Zepsuł sie kobiecie samochód na drodze, prosi o pomoc przechodzaących górali. Górale naprawili, ale gdy chciała im zapłacić okazało się, że górale wolą zapłatę w naturze. Nie bardzo się to jej podobało, ale co miała zrobić. Poprosiła ich tylko, żeby założyli prezerwatywy, bo nie chce zajść w ciąże. Górale się zgodzili, itd.
Na następny dzień spotykają się w knajpie wioskowej i jeden mówi:
- Josiek, zależy nom na tym, żeby nie zaszła w ciąże?
- Ni.
- No to sciągamy te gumki!!!

Na drodze z Koscieliska do Zakopanego stoi góral i lapie okazje.
Zatrzymuje sie jakies auto, baca wyciaga ciupage, i rzecze do kierowcy:
- Łonanizuj sie pan!
Oslupialy kierowca poslusznie, acz niechetnie posluchal rozkazu bacy, a gdy skonczyl uslyszal znów ta sama komende:
- Łonanizuj sie pan!
Cóz... wyboru wielkiego nie mial. Nie mial tez wyboru, gdy uslyszal kolejna komende:
- Łonanizuj sie pan!
Gdy skonczyl, baca znów to samo:
- Łonanizuj sie pan!
Próbowal tedy biedny turysta po raz kolejny ale nic z tego nie wychodzilo, glos bacy naglil jednak nieublaganie:
- Łonanizuj sie pan!
- Łonanizuj sie pan!
- Łonanizuj sie pan!
I kiedy baca juz widzial, ze kierowca nie da juz na prawde rady spokojnym glosem rzekl do stojacej obok gazdziny:
- Siadaj Maryna, pan Cie do Zakopanego zawiezie!

Zmarznięty w czasie śnieżycy turysta puka do bacówki - otwiera baca.
- Macie baco coś do jedzenia?
- Niii!
- To może chociaż wrzątek macie ??
- Mom... ino zimny.

W Tatrach na hali opala się naga panienka. Raczej spi, albo jest mocno zamyślona. Przechodzacy turysta zgorszony widokiem nagiego damskiego łona, przykrywa je swoim kapeluszem. Przychodzi Baca, patrzy i mówi:
- O Jezusicku! Wciągnęło faceta!

Dziennikarz przeprowadza wywiad z góralem
D: niech nam pan opowie co pan robi codziennie
G: wstaje rano zaganiam owce do zagrody i ide chlać
D: stop stop,tak nie można tego będą słuchały dzieci a więc jak pan będzie chciał powiedzieć ide chlać niech pan powie ide czytać książkę
G: no to wstaje rano zaganiam owce do zagrody i idę czytać książkę jak ją przeczytam to kupuje jeszcze dwie książki i czytam ją razem z Zenkiem a jak te przeczytamy to kupujemu jeszcze cztery i czytamy je do wieczora,jak już nie będziemy mieli co czytać to idziemy do Mietka i czytamy jego rękopisy.

Wraca gaździna pociągiem z jarmarku i pyta siedzącego z nią w przedziale pasażera:
- Prosze pana, czy w Zimnej Wodzie staje?
- Mnie nie!

Leży pijany baca na chodniku i śpi. Przechodzi patrol policji. Policjanci popatrzyli ze współczuciem ale cóż, trzeba bacę zabrać. Jeden z nich szturcha bacę i mówi:
- Baco idziemy!
A na to baca:
Idźta synkowie! Idźta!

Baca zatrudnił się w kopalni. Już pierwszego dnia miał pecha, bo wpadł do starego, zapomnianego szybu. Zbiegli się koledzy i mówia:
- Franek, jesteś tam?
- Jo.
- Nic ci się nie stało?
- Ni.
- To wyłaź stamtąd.
- Kaj nie mogę, bo jeszcze lecę...

Siedzi Baca razem ze skoczkami narciarskimi i wysłuchuje ich opowieści. Pierwszy skoczek chwali się, że skoczył na odległość 100 metrów, drugi, że pobił rekord skoczni. Na to Baca mówi:
- Jak ja skoczyłem z tej skoczni to lecę, lecę, patrzę mijam koniec wybiegu, tam gdzie zatrzymują się inni, mijam Zakopane, mijam Gubałowkę, a tu jak halny nie powieje i wróciło mnie na 30 metr.

Jedzie gazda z gaździną furmanką. Nagle niebo się zachmurzyło, rozszalała się burza. Z nienacka 20 metrów przed furmanką uderzył piorun. A gazda patrzy w niebo, palec podnosi i mówi:
- Nooooooo...
Jadą dalej. Po chwili następny piorun uderzył 5 metrów za furmanką. Gazda znów podnosi palec i mowi:
- Noooooooooooooo...
Znowu jadą dalej. Nagle kolejny piorun uderza w gaździne jadącą na furmance, a gazda zadowolony:
- No!!!

Idzie dwóch baców koło sklepu spożywczego...
- Baco! Wiejejmy stąd - ino żywo !!!
- A czemusz to !?
- Bo tu pisza "Dżemy, jaja !!!"

Turyści pytają napotkanego górala:
T:Baco szukamy Giewontu, gdzie on jest?
B:Widzicie ta góra?
T:Tak
B:A widzicie ta druga góra?
T:Tak
B:A widzicie ta trzecia góra?
T:Nie
B:To właśnie je Giewont.

Góral przyprowadzil swoja zone bedaca w ciazy na badania okresowe. Lekarz zbadal gazdzine, przyjal honorarium, pozegnal. Do gabinetu wchodzi maz i pyta o zdrowie zony. Lekarz odpowiada:
- No cóz, u waszej zony jest ciaza pozamaciczna.
Chlop zbladl i nerwowo siega po portfel.
- Nie trzeba, gazdo, zona juz placila.
- Panie doktorze, macie tu 100 tysiecy, i nie mówcie nikomu, ze pozamaciczna, bo jeszcze chlopy mnie wysmieja, zem nie trafil tam, gdzie trzeba.

Pewnego razu w górach rozlegało się straszne wycie:
-Łoo Jezuu...
Gdy ratownicy górscy to usłyszeli zaraz pobiegli na pomoc.
Podzielili się na grupy i szukają.
Nic nie znaleźli a tu znowu słychać - Łoo Jezuu...
Ratownicy wzmogli poszukiwania szukają aż do zmroku, jak już wracali zrezygnowani zobaczyli górala siedzącego na kamieniu i pytają się go- nie wiesz baco kto tak przeraźliwie krzyczy a baca na to:
- Łoo Jezuu .... ale bym se zaciupał

Idzie baca przez poloniny i widzi jak turysta robi pompki dla zdrowia. Stanal i kiwa glowa z podziwem.
- Rózne ja wiatry widzialem, ale zeby babe spod chlopa wywialo...?

Autostopowiczka zatrzymuje samochód na drodze z Poronina do Zakopanego. Samochód zjezdza na pobocze i szofer odkreca okienko. Autostopowiczka wsadza glowe do srodka, a wtedy kierowca podkreca szybko okienko, wychodzi druga strona, zadziera kiecke i odbywa stosunek z autostopowiczka, poczym odkreca okienko i odjezdza. Wtedy zza drzewa wychodzi góral i rzecze:
- Auto, jak auto, ale takie drzwi to se musze kupic.


1, 2




<noembed> <noscript><noscript> <noframes>